18.03.2008, 18:36
Witam
.
Co by dużo nie mówić, to na forum jestem nowy. Zarejestrowałem się, bo sezon się zbliża, niedługo będzie można grzebać, a tu się dylemat pojawia: Może złożyć sobie nowy rowerek? Ten obecny już swoje parę latek ma. Kiedyś był ojca, ale jak tylko podrosłem na tyle, żeby na nim jeździć, to żem go sobie beszczelnie przywłaszczył
. Od początku przy nim grzebałem, nałogowo modyfikowałem, co w sumie zaowocowało znacznymi zmianami. Ze starego sprzętu została już prawie tylko rama i widelec. Kondycja spadła mu mocno zeszłej jesieni. Było już za zimno, zeby przy nim grzebać, a jednocześnie za ciepło, żeby pokonać lenistwo i chodzić na piechotę
. Korba złapała luzy, tylne koło się rozcentrowało, a w łapki za zimno, żeby to poprawić. Pedały spękały.
Po załączonych zdjęciach można się mniej więcej zorientować co to. Rama z główką na 1 cal. Przerzutki zdjąłem 2 lata temu, bo i tak cały czas jeździłem na jednym przełożeniu, 38x14, chociaż ostatnio kiedyś wskoczyło mi na 48x14 i teź tak jeździłem jakiś czas
.
Moje potrzeby? Jeżdzę głównie w mieście, czasem wypady za miasto. Teren nieco pagórkowaty, wszak dusza single-speed
. Przełożenie w okolicach 3:1, może ciutkę mniej. Czasami nachodzi mnie ciekawość jak by to było z amortyzowanym widelcem, ale na 1 cal za dużego wyboru nie ma. No i trochę się boję, coby za miękki nie był.
Pierwsza opcja, którą bym chciał przedyskutować: Co byście poradzili, gdybym chciał składać nową maszynkę? Jakie części? Specjalnie nie podaję kwoty, jaką jestem w stanie wydać, bo coś takiego to na razie sprawa dyskusyjna. Chcę zobaczyć, ile wyjdzie z waszych wyliczeń, bez sugerowania się moimi możliwościami. Po prostu spróbujmy coś rozsądnie pod moje potrzeby skonfigurować
.
[attachment=63]
[attachment=64]
[attachment=65]
. Co by dużo nie mówić, to na forum jestem nowy. Zarejestrowałem się, bo sezon się zbliża, niedługo będzie można grzebać, a tu się dylemat pojawia: Może złożyć sobie nowy rowerek? Ten obecny już swoje parę latek ma. Kiedyś był ojca, ale jak tylko podrosłem na tyle, żeby na nim jeździć, to żem go sobie beszczelnie przywłaszczył
. Od początku przy nim grzebałem, nałogowo modyfikowałem, co w sumie zaowocowało znacznymi zmianami. Ze starego sprzętu została już prawie tylko rama i widelec. Kondycja spadła mu mocno zeszłej jesieni. Było już za zimno, zeby przy nim grzebać, a jednocześnie za ciepło, żeby pokonać lenistwo i chodzić na piechotę
. Korba złapała luzy, tylne koło się rozcentrowało, a w łapki za zimno, żeby to poprawić. Pedały spękały. Po załączonych zdjęciach można się mniej więcej zorientować co to. Rama z główką na 1 cal. Przerzutki zdjąłem 2 lata temu, bo i tak cały czas jeździłem na jednym przełożeniu, 38x14, chociaż ostatnio kiedyś wskoczyło mi na 48x14 i teź tak jeździłem jakiś czas
.Moje potrzeby? Jeżdzę głównie w mieście, czasem wypady za miasto. Teren nieco pagórkowaty, wszak dusza single-speed
. Przełożenie w okolicach 3:1, może ciutkę mniej. Czasami nachodzi mnie ciekawość jak by to było z amortyzowanym widelcem, ale na 1 cal za dużego wyboru nie ma. No i trochę się boję, coby za miękki nie był.Pierwsza opcja, którą bym chciał przedyskutować: Co byście poradzili, gdybym chciał składać nową maszynkę? Jakie części? Specjalnie nie podaję kwoty, jaką jestem w stanie wydać, bo coś takiego to na razie sprawa dyskusyjna. Chcę zobaczyć, ile wyjdzie z waszych wyliczeń, bez sugerowania się moimi możliwościami. Po prostu spróbujmy coś rozsądnie pod moje potrzeby skonfigurować
.[attachment=63]
[attachment=64]
[attachment=65]
Powiem Ci tak: uzbieraj tak 1200-1300 zł, może rodzice coś dołożą i kup sobie nowy rower w sklepie. Składanie ma to do siebie że osobne części wychodz drożej niż kupno całego roweru. Ale zobaczmy co inni na to...