08.10.2005, 16:35
Witam,
ponieważ jest to mój pierwszy post, więc na początek chciałbym się przywitać.
Od jakichś 9-10 lat jestem szczęśliwym posiadaczem roweru z przeżutkami (czy jak go tam niektórzy nazywają, roweru górskiego
), na którym od czasu do czasu jeżdże.
Przez cały czas jego użytkowania nigdy w żaden sposób go nie konserwowałem, ani nie naprawiałem (dobra, pompowałem na shellu opony), ponieważ nigdy nie wydawało mi się to konieczne. Rower, jak rower - pod górkę ciężko, z górki łatwiej. Co prawda przedni hamulec wogóle nie działa, a tylni jest trochę słabszy, niż powinien być, ale w żaden sposób mi to nie przeszkadzało.
Dopiero jakieś pare miesięcy temu, kiedy kupę czasu spędziłem w Olsztynie (gdzie poruszałem się kilkoma rowerami) stwierdziłem, że z moim jest coś nie tak. Jeździ się na nim dużo ciężej, niż na tamtych z Olsztyna.
Moje pytanie dotyczy tego co i jak należy naprawić/wymienić/nasmarować, żeby roweru znów dało się uzywać.
Czy hamulce wystarczy tylko jakoś dokręcić, czy należy je wymienić?
Co nasmarować, żeby jeździło się łatwiej? łańcuch się smaruje? Koła zębate też?
Dlaczego przerzutki raz się zmieniają, a raz nie i co trzeba zrobić, żeby zmieniały się odrazu? Czy trzeba jeszcze coś wymienić, albo oczyścić coś z piachu?
Wreszcie jakie jest optymalne ciśnienie w kołach? Zaznaczam, że roweru używam głównie do jazdy po drodze.
Z góry dziękuję za wszelkie uwagi i sugestie.
ponieważ jest to mój pierwszy post, więc na początek chciałbym się przywitać.

Od jakichś 9-10 lat jestem szczęśliwym posiadaczem roweru z przeżutkami (czy jak go tam niektórzy nazywają, roweru górskiego
), na którym od czasu do czasu jeżdże.Przez cały czas jego użytkowania nigdy w żaden sposób go nie konserwowałem, ani nie naprawiałem (dobra, pompowałem na shellu opony), ponieważ nigdy nie wydawało mi się to konieczne. Rower, jak rower - pod górkę ciężko, z górki łatwiej. Co prawda przedni hamulec wogóle nie działa, a tylni jest trochę słabszy, niż powinien być, ale w żaden sposób mi to nie przeszkadzało.
Dopiero jakieś pare miesięcy temu, kiedy kupę czasu spędziłem w Olsztynie (gdzie poruszałem się kilkoma rowerami) stwierdziłem, że z moim jest coś nie tak. Jeździ się na nim dużo ciężej, niż na tamtych z Olsztyna.
Moje pytanie dotyczy tego co i jak należy naprawić/wymienić/nasmarować, żeby roweru znów dało się uzywać.
Czy hamulce wystarczy tylko jakoś dokręcić, czy należy je wymienić?
Co nasmarować, żeby jeździło się łatwiej? łańcuch się smaruje? Koła zębate też?
Dlaczego przerzutki raz się zmieniają, a raz nie i co trzeba zrobić, żeby zmieniały się odrazu? Czy trzeba jeszcze coś wymienić, albo oczyścić coś z piachu?
Wreszcie jakie jest optymalne ciśnienie w kołach? Zaznaczam, że roweru używam głównie do jazdy po drodze.
Z góry dziękuję za wszelkie uwagi i sugestie.
