forum.mtbikes.info - Forum Rowerowe

Pełna wersja: Pozycja na "góralu" a bóle grzbietu...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ciekaw jestem waszych opini w tym temacie,moze ktos wie cos czym moze się podzielic.
Ja musze przyznac ze w obecnym sezonie mam chyba jakies 2 - 2,5 cm kierak wyzej niz w poprzednim,powód niestety jak wyzej,grzbiet.
Zastanawiam sie tez czy zbyt mocne odsunięcie siodła do tyłu tez ma znaczenie,lekko swoje przesunąłem do przodu i wczoraj prawie maksymalnie juz(została mi jeszcze jedna podkładka) podniosłem kierak do góry,poczułem ze jest o niebo lepiej,moze jeszcze w tym roku posmigam...
Max. odsunięte siodło ma spore znaczenie w tego typu przypadłościach. Na prętach siodła jest podziałka i jarzmo sztycy powinno być "zgrane" tzn. ustawione w miejscu podziałki (mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi). Smile
A kąt i długość mostka trzeba sobie dopasować (niestety często metodą prób i błędów). Wyjściem może być mostek o regulowanym kącie. A zimą proponuję "popracować" na siłowni nad mięśniami grzbietu.
Nie mam podziałki na moim siodle Giant,a nad mięsniami grzbietu pracuje codziennie ale nie na siłowni a w zaciszu domowym.
Mostek chyba mam dobry i kierak tez mi pasuje.
Przyznam ze od wielu lat nie miałem tak wysoko kierownicy ale teraz grzbiet odpoczywa wreszcie.
"starość nie radość" Pfft
Sorki za to powiedzonko. Smile
W zeszłym roku miałam też podobny problem.
bikergonia napisał(a):"starość nie radość" Pfft
Sorki za to powiedzonko. Smile
W zeszłym roku miałam też podobny problem.

A ile ty masz "młoda" lat ze się nabijasz ze starszego kolegi?Smilewinkgrin
to jest nic,ja w Zeszłym sezonie miałem tak nisko kierak ze mi ocierał rogami(imbusami konkretnie) przy ostrym skręcie kierownicy o rame !
To raczej nie starosc a mój brak wiedzy w poprzednim sezonie,nadal wielu mysli ze jak będzie miec mozliwie jak najnizej kierak to będzie jezdzic szybciej,zapominając o grzbiecie własnie.
No to panie Radosławie - dał pan że tak brzydko powiem 'ciała' Wink
Kobiet nie pyta się o wiekSmile I proszę wierzyć mi na słowo że Gonia nie jest nasza rówieśniczką.
Ha ale fajnie jest przeczytac o sobie "młoda" Pfft
A jeżeli chodzi o rowerowanie to mimo że jestem starsza od Was to niejednego z Was jeszcze objadę (mam nadzieję). Pfft
A miało byc o pozycjii na góralu...a tu samo zycie...he he i dobrze.
No mi jeszcze zadna kobieta na rowerku nie dała rady,mimo 32 lat moc dopisuje choc teraz mam urlop i własnie kombinuje z rónymi ustawieniami.
Najmocniejsza dziewczyna jaką znam pracuje u mnie w firmie,jest starsza ode nnie chyba 2 lata :yes:smiga tylko do pracy a ma 30 km w obie strony,ale jej budowa nóg...miód malina,same mięsnie,prawie jak u mnie...ha ha ha
No to szkoda że nie jesteś z wawy - spróbowałabym nadążyć za Tobą. Smile
A wracając do tematu to znalazłeś lepsze ustawienie?
bikergonia napisał(a):No to szkoda że nie jesteś z wawy - spróbowałabym nadążyć za Tobą. Smile
A wracając do tematu to znalazłeś lepsze ustawienie?

Bardzo często bywam w Stolicy,a jeszcze częsciej na Łazienkowskiej...no ale do rzeczy.
W tym roku nie scigam sie,choc potrafie przykręcic z sredniej tarczy(nie wiem 32-34 zeby) do 40 km/h gdy widze ze małolacik chce mnie kiwac.
Odnosnie ustawienia,kierak TAK ! zdecydowanie grzbiet odpoczywa.
Trudniej jest optymalnie siedzenie ustawic,troszke przesunąłem do przodu(max 1 cm) i nie czuje ze jest lepiej,ale będe kombinowac do skutku,choc teraz po jezdzie choc robie tego lata max 50 km dziennie(niechęc do roweru mnie dopadła) nie odczuwam bólu grzbietu.
Witam

'' Bardzo często bywam w Stolicy,a jeszcze częsciej na Łazienkowskiej...no ale do rzeczy.
W tym roku nie scigam sie,choc potrafie przykręcic z sredniej tarczy(nie wiem 32-34 zeby) do 40 km/h gdy widze ze małolacik chce mnie kiwac.
Odnosnie ustawienia,kierak TAK ! zdecydowanie grzbiet odpoczywa.
Trudniej jest optymalnie siedzenie ustawic,troszke przesunąłem do przodu(max 1 cm) i nie czuje ze jest lepiej,ale będe kombinowac do skutku,choc teraz po jezdzie choc robie tego lata max 50 km dziennie(niechęc do roweru mnie dopadła) nie odczuwam bólu grzbietu. ''

Mam pytanko w związku z tym jak długo na średniej tarczy te 40 km/h chyba nie 50 km ? Wink

W jakim tętnie jeździsz ? jakie tętno masz beztlenowe i ile godzin pojedziesz w beztlenówce ? Wink

Pozdrawiam w sierpniu 42 lata Adam
A miało byc o pozycjii na rowerku...
Zakręcenie z tarczy 32 do 40 km/h i cos tam na kasecie(nigdy nie wiem ile jest na danym przełozeniu) to chwilowe skatowanie organizmu,ale bardzo to lubie.
Nie uzywam okreslenia kadencja lecz mielenie,pulsometr sprzedałem rok remu i nie potrzebuje go,równiez pozdrawiam i mam ledwie 32 lataYes
Shagrath napisał(a):A miało byc o pozycjii na rowerku...
Zakręcenie z tarczy 32 do 40 km/h i cos tam na kasecie(nigdy nie wiem ile jest na danym przełozeniu) to chwilowe skatowanie organizmu,ale bardzo to lubie.
Nie uzywam okreslenia kadencja lecz mielenie,pulsometr sprzedałem rok remu i nie potrzebuje go,równiez pozdrawiam i mam ledwie 32 lataYes

Wynikiem bólu grzbietu może być zła pozycja ustawień poszczególnych elementów roweru, należy się pomierzyć i dopasować rower .
Pulsometr to dobry i przydatny gadżet
Można zaplanować trening w strefie spalania tłuszczu, można też odpowiednio trenować serducho '' by żyło się lepiej '' Wink
Chaotyczny nieplanowy trenig często prowadzi do znudzenia lub do przetrenowania organizmu, warto pamiętać o nawadnianiu organizmu, by mięśnie odpowiednio szybko się regenerowały,...

Tak tylko zaznaczyłem wiek byś mnie młodzieńcem nie nazywał Wink
syn 19 letni często czyta to forum

Pozdrawiam serdecznie Adam
Mysle ze udało mi się zwalczyc ból grzbietu podczas jazdy,rzecz banalna,miałem strasznie nisko kierak teraz nie wiem ile jest wyzej musze zmierzyc.
W zeszłym sezonie i na początku tego kierownica obcierała mi o rame przy ostrym skręcie(dokładnie imbus od rogów) teraz ponad 2 cm w góre,moze więcej.Pozycja mostka przeszła z - na + i jest o niebo lepiej.
Obecnie walcze z ustawieniem siodła,odsuwam a teraz przysuwam delikatnie do przodu,mysle tez nad zakupem dłuzszego mostka,ale to juz nie na ten sezon.
Teraz juz wiem ze dobrze jest...
Wczoraj zrobiem 103km Ciechocinek i troszke po wsi zadnego problemu z grzbietem...Smile
Opony tez super się spisały,przednia Schwalbe Racing Ralph tylna Continental Speed King 2.1,ale jaki huk mi towarzyszył gdy sie rozkręcaem.
W pewnym momencie za Anwilem na prostym odcinku zanotowałem rekordowe w tym roku 51.5,rok temu zakręcielem juz 52.3 ale w tym nie ma na to sans.
Jednak warto miec wyzej kierak i nie odwracac bezmyslnie mostka...
Po powrocie czułem sie równie wspaniale choc zar lał się z nieba
Przekierowanie