Mam mały problem.
Od jakiegoś czasu jeżdżę w dircie. W miarę zaliczania coraz większych hop mój amor (jakiś suntour, ale to nie ma znaczenia) zaczął dobijać. Od pewnego czasu zastanawiam się nad kupnem nowego, ale nie bardzo wiem co powinienem wybrać. Moją uwagę przykuł Rock Shox Pike 409, a w szczególności jego regulacja. Słyszałem o nim wiele opinii, w większości pozytywnych i wydaje mi się,że w tym przedziale cenowym(do 1300 zł) byłby najlepszym rozwiązaniem. Co wy o nim myślicie? Ważę niecałe 60 kg więc nie byłoby chyba problemu z olejem. Skaczę z hopek o wysokości 2 metrów i z dropów około 1,5 metrowych oraz chciałbym spróbować lekkiego fr. Myślę, że jego skok powinien wystarczyć do tych celów. Lecz jeśli macie jakieś inne propozycje to byłbym bardzo wdzięczny.
W prawdziwym dircie powinieneś nauczyć się jeździć tak żeby jak najmniej wykorzystywać amortyzator - miękkie lądowania idealnie trafione w najazdy i tak dalej. Ale jeśli myślisz o lekkim freeridzie to pike będzie zdecydowanie dobrym wyborem.
Zdecydowanie Pike. U-turn zapewnia płynną i szybka regulację skoku - za pomocą paru obrotów "dźwigienką" możesz zmienić skok 110 - 140mm.
Oprócz forumowych opinii nt tego amorka (bardzo dobry, wytrzymały itp), samemu miałem okazję trochę na nim pojeździć (choć na trochę "wyższym" modelu). I co? Na wiosnę wywalam mojego Duro i chcę Pike'a!! Praca wyśmienita, wybiera każdy kamień - choć po skokach nie ugina się za bardzo. I ta regulacja... (wyższy model ma też blokadę skoku)
Aha to już wiem.
A i jeszcze jedno.
Czy do tej ramy:
zdołam założyć ten amortyzator (Marzocchi Z1 RC2 ETA 150 mm):
Nie będzie za długi? Będzie pasował do geometrii ramy? Bo w sumie mógłbym do zbierać te 200-300 zł i za 1600 se go sprawić
A może wyższy model PIKE'a?

Wiesz - teraz w ramie masz widelec jak mi się wydaje 80 albo 100mm skoku. XCM do takich dyscyplin wymagających raczej nie jest dobrym wyborem, więc zmiana widelca pozwoli Ci poszerzać horyzonty rowerowe i skakać jeszcze lepiej i dalej.
Jaki amortyzator o większym skoku dasz to i tak geometria roweru zmieni się. Główka podniesie się, kąt zmieni. Rower będzie się troszkę inaczej prowadził. Czy to Pike, czy Z1 według mnie większego znaczenia nie ma. I tu i tu zalecam sztywną oś.
Myślę, że wstawianie tutaj Z1 to nie najlepszy pomysł... przód podniesie się o 5cm, geometria roweru bardzo się zmieni - będzie się jeździć "jak na harley'u", rower będzie nadsterowny, pewnie też niewygodnie mieć tak wysoko przód.
A czemu nie Pike? Ma regulację skoku (przynajmniej ten "średni" model) 110-140mm - spokojnie możesz jeździć na 110 (lub 120), geometria roweru trochę się zmieni, ale nie za bardzo - i w dobrą stronę. Zmienisz ramę, i będziesz mógł używać 140'tki. Poza tym Pike ma wg mnie dużo lepszą pracę

No to mam dylemat.
Pike vs. Z1
Naprawdę będzie tak źle jak zamontuję Z1? Te 4-5 cm będzie robić dużą różnicę?
Kusi mnie Pike i jego praca całym skokiem, ale potrzebuję czegoś do średniego katowania. Nie wiem, czy stanie on na wysokości zadania.
A podwyższenie siodełka nie zredukuje tej wysokości?
Cytat:Kusi mnie Pike i jego praca całym skokiem, ale potrzebuję czegoś do średniego katowania. Nie wiem, czy stanie on na wysokości zadania
Jeśli chodzi Ci o wytrzymałośc - Pike ma opinię jednego z najwytrzymalszych (dzięki temu jest tak uniwersalny) amortyzatorów jedno-półkowych
Cytat:A podwyższenie siodełka nie zredukuje tej wysokości?

Myśląc w ten sposób, równie dobrze można by było założyć mostek -10stopni i niziutką kierownicę (oraz wyjąć wszystkie podkładki). Ale tu nie chodzi o różnicę wysokości kiera-siodło, tylko o geometrię roweru (głównie kąt główki ramy) - jego skrętnośc, podatność na odchylenia do tyłu/przodu itp. Co do samego podwyższenia siodełka - różnicy nie będzie, bo skacząc i tak na nim nie siedzisz
Cytat:Naprawdę będzie tak źle jak zamontuję Z1? Te 4-5 cm będzie robić dużą różnicę?
Jeszcze zależy od przyzwyczajeń... po prostu bedziesz (prawdopodobnie) jeździć "jak na harley'u", rower będzie Ci się wręcz wyrywał na tylne koło. czy 5 cm robi różnicę? Ogromną... choć do wszystkiego można się przyzwyczaić.
Moje zdanie? Warto brac Pike'a - jeśli wysoki przód nie będzi Ci przeszkadzać, zawsze możesz go podwyższyć. Praca znakomita, wytrzymałość też - podobno - bardzo wysoka.
Jeszcze jedno - podobno pike 426 (ta średnia wersja) jest wytrzymalszy od 406, więc lepiej weź ten trochę wyższy model

Gościu ode mnie z miasta sprzedaje pike'a 426. Będę go brał chyba. Dzięki z radę.
Edit:
Nie 426, lecz 454 za 1700 ;p
Ja mam do sprzedania w bdb stanie 66vf 150-170 skoku. 2005 rok. kupilem go nie dawno i jak narazie siedzi mi na biurku
mam na oku pike 409 ale regulacja skoku 95-140mm oplaca sie brac za 700zł??
a to 66 za ile chcesz ;>
zaproponuj

stan bdb.kumpel ma tez do sprzedania amora pike na gwarancji jeszcze. chyba 600 zl chce... jak jestes zainteresowany moge sie dopytac o szczegoly
amorek to rock shox tora model 2008 na gwarancji. nie pekniety, nie cieknie. 135 skoku cena to tak 550 do negocjacji
Cytat:oplaca sie brac za 700zł??
Jeszcze zależy w jakim stanie, ale generalnie - jak najbardziej! Bardzo dobra cena

siema jestesm nowy czy oplaca sie brac dj 3 2007 limitowaną wersje i czy skręcana korona duzo daje
warze nie dużo tylko 43 kg
proszę o radę czy lepiej mi wziąć rock shox pike 409
Jeżdżę 2 rok teraz i polamalem xcr co moge wziąc żeby pojezdzic 2 lata
??
jezdze wmiare ostro w DH i FR
(13.10.2008 20:40)konradfree napisał(a): [ -> ]siema jestesm nowy czy oplaca sie brac dj 3 2007 limitowaną wersje i czy skręcana korona duzo daje
warze nie dużo tylko 43 kg
proszę o radę czy lepiej mi wziąć rock shox pike 409
Jeżdżę 2 rok teraz i polamalem xcr co moge wziąc żeby pojezdzic 2 lata
??
jezdze wmiare ostro w DH i FR