Od jakiegos czasu cos mi w maszynie trzeszczy i niestety odpada sztyca,piasek i reakcja z ramką,czyszcze juz to miejsce co 2 dzien,zawsze pomagało teraz nie.
Zastanawiam sie nad pedałami,moze korba,pedały juz mam zajechane i z nowym sezonem kupie nowe.
Co wazne,gdy wstaje z siodła tez słychac te trzaski,więc sztyca odpada.
Kiedyś tak ze sztyca miałem. Między sztyce a ramę wkładam adapter średnicy i dopiero sztyce. Mojego fikuśnego rozmiaru już nie chcą ochoczo produkować wielcy producenci.
Sztyca po włożeniu trzeszczała - myślę czy za słabo przykręciłem? Dokręciłem, ale nie za mocno bo już raz śrubę urwałem. To nic. Potem dokręciłem zacisk przy ramie - pomogło na chwilę. Ale potem wpadłem na pomysł bardziej genialny

Wziąłem do ramy wsunąłem szczotkę taką jak do butelek i postarałem się wymyć ten odcinek, a następnie jak najdokładniej wysuszyć. I to mi pomogło!
Ale wracając do tematu Shagrath - w Twoim wypadku trzask jest jak mówisz przy nacisku na pedała. Więc zakładałbym że to ich wina. Spróbuj im zrobić przegląd i skasować luzy na łożyskach. Może masz inne pedała - podmień je i sprawdź wtedy. Trzeba eliminować po kolei

Do tego spróbuj odwrócić rower do góry kołami i posiłować się z ramionami korby - czy nie ma luzu na suporcie.
Znajomy tak kiedyś mówił że skrzypi i skrzypi. Mówię - pedała. Wymienił i dalej. Jak wziąłem rower pod siebie to wyczułem że coś na suporcie. Korba miała luz. Niewielki, ale jednak. Zdjęcie, przesmarowanie i ponowny montaż pomogły.
Wczoraj po raz kolejny oczysciłem to miejsce na sztyce,tym razem jeszcze dokładniej,troszke pomogło.
Pedały to ja mam juz zajechane,w prawym mam nawet luz po zatrzasnięciu(na jednej stronie) a skasuje szybciej pedały niz luzy na łozyskach...
Obiecałem ze w tym roku juz nic do roweru nie kupie bo i tak wydałem za duzo.
Korba solidnie sie trzyma.
Stań w pedałach. Jeśli trzaski nadal występują to odpada sztyca i siodło. Jeśli znikają to trzeba jeszcze przesmarować mocowanie siodła.
Każde połączenie dwóch części trzeba sprawdzić. Wyczyścić i posmarować.
Kiedyś miałam podobne trzaski trudne do zlokalizowania. Ale doszłam do tego co trzeszczy (pyka).
A po rozebraniu jarzemka, oczyszczeniu i delikatnym nasmarowaniu trzasków nie było przez parę miesięcy (o kolejnego czyszczenia).
Jest jeszcze inna opcja. Może się okazać że jakiś syf (kurz lub piasek) dostał się w przelotki na (tam gdzie pancerze linek stykają się z ramą)
ja mam podobny problem. mam szosowke, 1000km przebiegu i ostatnio zaczelo cos lekko trzeszczec w okolicy główki ramy. probowalem dokrecic mocowanie kierownicy do mostka, probowalem tez mocniej dokrecic sam mostek.nic z tego. luzow na lozysku tez nie ma.trzeszczenie wystepuje podczas obciazenia kierownicy
wczesniej ta sama historia miala miejsce w jarzemku siodla.pomoglo dokladne czyszczenie.
Myslę że czyszczenie plus odrobina smaru może zlikwidowac te dźwięki
wczoraj rozebralem i przesmarowalem lozyska sterow. trzeszczy mimo wszystko.czy to moze powstal jakis delikatny luz w mocowaniu miski lozyskowej w glowce ramy?sam nie wiem.trzaski to moze nie sa jakies wyjatkowo dokuczliwe, raczej pojedyncze "pykniecia" synchroniczne z mocniejszym obciazeniem kierownicy na lewo lub prawo tudziez przy najechaniu na wieksze nierownosci na drodze.help.
Ja jednak stawiałbym na mocowanie kierownicy i mostka. Przeczyść, dokręć. Siła stosowna - nie za mała, nie za duża. To punkt bardzo podobny do sztycy i siodła.
Slusznie, wszystko by na to wskazywalo gdyby nie fakt, ze owe "pykniecia" wystepuja rowniez wtedy gdy nie dotykam kiery, co dzisiaj zaobserwowalem. scislej:przechylam rower nieco na bok, trzamam jedna reka za gorna rure badz tez za glowke ramy (obojetnie) a druga wywieram nacisk na miejsce gdzie znajduje sie dolne lozysko badz tez na widelec tuz ponizej lozyska sterow. sytuacja ma miejsce niezaleznie od tego czy widelec bedzie ustawiony na wprost, skrecony w lewo czy tez w prawo, nacisk wywieram zawsze od strony lewego i prawego ramienia widelca i zawsze slychac owe "pyk". sorry, wiem ze to banal i ze niezle zakrecilem ale po prostu szukam przyczyny tych denerwyjacych odglosow. zastanawialem sie nawet nad jakims niewielkim peknieciem ramy w tej okolicy ale to raczej chyba niemozliwe.przenajmniej tak mi sie wydaje. rower ma 2 miesiace 1000 km i szosa only, raczej dobry asfalt.