No tak... zaczalem szalec pociskalem po lesie i po 2 malych hopkach (ktos usypal pod lasem takie nieduze dla leszczy i po 200 kilometrach z czego ze 30 zjazdow po lesie mam bicia w obu kolach... i chyba bedzie centrowanie... Zastanawia mnie jedno... W przednim kole lekko ociera mi tarcza o zaciski... I teraz moje pytanie czy to juz problem z piasta czy tylko obrecze sie wykrzywily i jakos wplywaja na to ocieranie... Bo nie wiem na jakie wydatki sie szykowac

Tarcze po prostu bywają krzywe, nie ma to nic wspólnego z tym, czy koła są proste.
Ona jakis czas byla prosta

A kola bija mimo wszystko pomijajac sprawe tarczy

Mozna jakos skorygowac krzywizne tarczy ? Zeby tak wkurzajaco nie "strzykalo" co obrot ?
Poza tym zanotowalem luz na sterach z przodu (widze jak pierscien steru sie porusza w pionie przy dociskaniu przedniego kola na hamulcu) nie chcialem zakladac nowego watku... chce zapytac czy to normalne i stery sie luzuja przy ostrzejszej jezdzie i mi warsztat musi je jakos dobic czy inaczej skorygowac czy to juz jest uszkodzenie lozysk etc ?
Dzieki hudy juz mam stery jak nalezy

podkrecilem imbusikiem i szafa gra

A to lekkie bicie zlikwiduje chyba w przyszlym sezonie zanoszac do centrowania

Centrowanie kół wcale nie trudna rzecz. Trochę cierpliwości i chęci. Ja koła centruję narzędziem do cięcia szyb hehe, ma idealne pasujące wcięcia. Do tego jeszcze jakiś sztywny punkt odniesienia i do zabawy!
gawroni ja nie wiem jak sie przerzutki reguluje a ty mnie chcesz domowymi sposobami nauczyc kola centrowac


hehehhe wole to oddac ludziom co sie na tym znaja bo nie mam krzty pojecia o tym

Jak chcesz, ale póki sam nie spróbujesz to się nie dowiesz jak to wszystko działa

Wyobraź sobie np taką sytuację jaką ja miałem szczęście mieć: jedziesz sobie po lesie a tam dwie laski na rowerach babrają się z łańcuchem i proszą Cię o pomoc

powiesz im, sory nie znam się

Przy okazji pozdrawiam Paulinkę i Anię

Ja sie chce uczyc ale nie mam og kogo

A centrowanie kol to nie jest chyba taka podstawowa czynnosc serwisowa trzeba juz miec pojecie

Co do lasek to ja juz jestem zaklepany a i lancuch zalozyc czy cos to tam chyba wielka sprawa w goralu nie jest

Mnie tego nie mów

Ja jestem domorosłym "mechanikiem", dużo rzeczy dowiedziałem się tu, na forum

Również sporo w zaprzyjaźnionym sklepie.
Soulless'a koła bija... Do czego to doszło. Jak ten rower traktujesz że on się tak odwdzięcza?
A kończąc żarty - tarcze tak jak mówi Hubert -w rekach podciągnij. Cudów nie zrobisz, ale lekko poprawisz.
A koła kopiłeś nowe, szprychy były naciągnięte, ale w trakcie jazdy i pierwszych kilometrów koło cały czas 'pracowało' by się dostosować do obciążeń. Szprychy mają pewno troszkę luzu. Zawsze warto nowe koło po jakiś 200-300km oddać do wycentrowania.
No glownie jezdze na trasie szosowej ale bywa ze sie wybiore do lasu i troche go "potelepe" na zjazdach z malymi dolkami i zeskokami

Wiem ze to jest rower nie do tego ale nie moge sie powstrzymac zeby sobie poszalec bo ostatnio mi sie spodobalo

Wiec tu jest pewnie pies pogrzebany... jak mowilem wycentruje na wiosne juz chyba

Jak to nie do tego rower? Co Ty gadasz? Części MTB, może tylko ta korba deko za duża. Do lasu i używaj ile wlezie. Grawitacja mu nie służy, ale jazda w terenie jak najbardziej

Ale ja zanalazlem mala hope pod lasem

i sie lubie pod nia rozpedzac

A korby w zyciu nie zamienie na mniejsza. W lesie wrzucam z przodu 2 i mam spokoj a na trasie tyra sie niemilosiernie

Na mniejszej moja irytacja siegnelaby zenitu
