Witam, przyznaje szczerze, że ostatnio rzadko tu bywam z czysto uczelnianych powodów - studenci budownictwa należą do ludzi zajętych swoim kierunkiem niestety

Rower stoi w pokoju i przejechał w tym roku jakieś 10km. Tak więc nie jest wesoło. Za to tu i tam zdobywam nadal nową wiedzę na temat grzebania w rowerkach. I teraz ma być o łańcuchach powiadacie.
No to poczytajcie sobie troszkę herezji mało popularnych, jednak moim zdaniem prawdziwych. No to zaczynamy.
Jeśli się głębiej zastanowić to producentowi średnio opłaca się stosować różnego rodzaju stopy stali do produkcji łańcuchów. Tak więc niezależnie od klasy łańcucha - prędkość wyciągania się łańcuchów jednego producenta będzie identyczna (jeśli będą jakieś różnice to niewyczuwalne i niezauważalne). Czym się różnią łańcuchy? Różnią się sposobem wykończenia - mogą być niklowane w celu ochrony przed rdzą, posiadać otwory, które zmniejszą masę łańcucha. Różnią się też sposobem nitowania, a sposób nitowania jest odpowiedzialny za wytrzymałość łańcucha na zerwanie. I taka jest główna różnica między łańcuchami różnych klas tego samego producenta. Jeśli ktoś ma potężne kopyto niech kupuje łańcuchy wyższej klasy, bo trudniej je zerwać, ze względu na sposób nitowania właśnie.
A jak się ma sprawa jeśli chodzi o różnych producentów? No tu już może być różnie, bo i materiał może być różny. Kiedyś jeździłem na łańcuchu KMC i wyciągnął się dużo szybciej niż Sram. Jednak się nie zerwał bo dysponuję raczej lekką nogą, a wysoką kadencją

Kiedyś były nawet wyniki badań wytrzymałości na zerwanie łańcuchów - najszybciej padały KMC i Shimano, potem Sram, a na końcu Connex (ten jednak moim zdaniem jest zbyt sztywny i ma raczej mało przyjemną pracę - twardą).
Więc jeśli chodzi o rotację - czemu nie. Co jakieś 500-600 km sprawdzić, który łańcuch jest krótszy, i ten właśnie założyć do napędu - może się zdarzyć tak, że założymy z powrotem ten sam łańcuch. W takim przypadku nie widzę problemów jeśli chodzi o łańcuchy różnych producentów. Pewien jestem jednak, że Sram będzie lepiej współpracował z kasetą i korbą niż KMC. Za sprawą drobnych różnic konstrukcyjnych rzecz jasna. KMC jest dopasowany bardziej do kaset Shimano.
Dokupowanie drugiego Srama nie jest więc koniecznością jeśli chodzi o trwałość napędu, jednak jeśli będzie przeszkadzała komuś praca łańcucha KMC na kasecie Srama to niech dokupi drugą 49
Skoro się już rozpisałem to może dorzucę jeszcze kilka słów od siebie na temat smarowania łańcuchów.
Czym smarować - czymś rzadkim z teflonem do czego nie przywiera brud. Czerwony FL, ProGold i tego typu smarowidła są moim zdaniem najlepsze. Bez względu na warunki pogodowe. Możecie rzucać we mnie kamieniami

Całe narzekanie na tego typu specyfiki wynika ze zwyczaju czyszczenia łańcucha w benzynie. Jeśli wylejecie gdzieś kroplę FL Red i dacie mu trochę czasu to zobaczycie, że zgęstnieje. Rzadka konsystencja ułatwia mu wnikanie do wnętrza łańcucha, on tam gęstnieje i smaruje łańcuch. Z czasem nagromadziłoby się wewnątrz całkiem sporo smaru. Ale wrzucając łańcuch do benzyny wymywamy smar nie pozwalając specyfikowi na odpowiednie nagromadzenie się. Piasek i tak zostaje w środku i dalej ściera łańcuch. Dlatego priorytetem powinno być zadbanie o to żeby łańcuch nie łapał brudu. Smaruję więc niełapiącymi brudu specyfikami i wycieram łańcuch z zewnątrz do sucha jak najdokładniej. Jak zacznie chodzić głośniej to znów smaruję i znów wycieram. Bez czyszczenia łańcucha odtłuszczaczami. Dobrze wytarty łańcuch nie powinien raczej łapać wielkiej ilości brudu więc wytarcie szmatką z zewnątrz (a zębatki szczotką) powinno wystarczyć żeby utrzymać napęd w czystości i zapewnić jego kulturalną pracę przez długi czas

Nie oszukujmy się jednak - smarować i tak będzie trzeba częściej niż w przypadku smarów gęstych. Ja jednak wolę smarować częściej i mieć czysty napęd niż smarować rzadko i co chwile tatuować sobie łydkę smarem.